Ćwiczenia o świcie- jak się przygotować?

16:54

Bycie rannym ptaszkiem to cecha, którą posiada wiele osób, ale nie ja. I pewnie połowa z odwiedzających mojego bloga ma podobnie :) Bo jak to tak. Wstać i ćwiczyć? Poświęcić godzinkę snu, w ciepłym łóżku.... A za oknem deszcz. Ciemno. Zimno. Nawet kiedy wieczorem mamy tak ogromne chęci, że to będzie TEN poranek, to wczesna pora weryfikuje piękne plany. Jak więc przygotować się do porannych ćwiczeń?

1. Nastaw budzik
Najprostsza i zarazem najtrudniejsza czynność. To jak się obudzisz może mieć wpływ na cały dzień! Jeżeli Twój budzik ma dźwięk którego nie znosisz, to na pewno nie będziesz wstawać z radością. Ustaw jakąś miłą dla ucha melodię, coś rytmicznego i pełnego energii. Aha! Zapomnij o przycisku "drzemka". Od tej pory nie istnieje! Wiem po sobie, że jeżeli nie wstaniesz od razu, to na pewno prześpisz godzinę treningu. Dlatego wstawaj od razu i wyłącz alarm :)


2. Wieczór przed przygotuj swoje ubrania
Oszczędzisz czas, bo zamiast szukać na dnie szafy czegoś do ubrania, będziesz miała to przyszykowane. Nie ma powodu, żeby od rana poddawać się stresowi. 

3. Budź się o tej samej godzinie
Bez znaczenia, czy masz dzień wolny, czy akurat wstajesz do pracy. Wstawanie o tej samej godzinie pomoże uregulować Ci organizm, a po jakimś czasie wejdzie Ci to w krew i nie będziesz potrzebować budzika :) 



4. Nie ociągaj się!
Nie ma nic gorszego, kiedy od rana słyszysz swój wewnętrzny głos- krytyka. Bombardowanie głowy myślami typu: "Pośpię jeszcze", "W sumie to nie muszę iść teraz, pójdę wieczorem", "Nie chce mi się" itp. nie działa dobrze. Nie szukaj wymówek, tylko rób to co zaplanowałeś. Idź na trening. Nie zastanawiaj się po co, tylko idź. Czasami takie odruchowe działanie jest dla nas zbawienne :)

5. Uważaj z posiłkiem
Jeżeli planujesz rano krótki trening, wypij szklankę wody po przebudzeniu i idź ćwiczyć. Jeżeli wiesz, że będziesz ciężko pracować, zjedz coś LEKKIEGO. Atakowanie żołądka od razu po przebudzeniu nie jest najlepszym pomysłem szczególnie, jeżeli chwilę później masz w planie ćwiczenia. Zawsze możesz wziąć coś na drogę. I pamiętaj o wodzie!

6. Znajdź partnera do treningów
Jeżeli Ty nie wstaniesz możesz być pewna, że na pewno on Cię obudzi. Poza tym bycie dla siebie motywacją też dużo daje. Chyba nie muszę wspominać o zdrowej rywalizacji? :>  Jeżeli po drodze dopadną Cię wątpliwości zawsze możesz liczyć na zagrzewające do walki słowo. 

7. Wyznaczaj sobie cele
Jeżeli podczas ćwiczeń skupiasz się na konkretnym celu, trening przestaje być obowiązkiem, a staje się drogą do spełniania marzeń. I nie idziesz na niego z konieczności, ale z chęcią na poprawę wyników, ochotą na nowe, osobiste rekordy. Jeżeli skupisz się na celu, szybciej zauważysz swoje postępy, które będą Cię do niego zbliżać :)



Mój pierwszy poranny trening to ten 16.07 Udało się, czego dowodem jest to zdjęcie :) 
A ćwiczenia rano to jedne z tych, które zapadają w pamięci na długo. Czy to przez wschód Słońca, czy przez wyludnione ulice, które zwykle są pełne ludzi...

Wy wstajecie wcześnie na trening, czy preferujecie wieczorną porę? :>

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Uwielbiam wcześnie stawać :D 6 to mój max w łóżku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piąta dziesięć, chylę czoła!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj ja zazwyczaj mam właśnie problem by wstać rano i iść na trening. Cieżko jest, ale walczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą! :*

      Usuń
  4. Wow podziwiam Cię :) Nienawidzę wcześnie wstawać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie mogę się przełamać - a jak zaplanowałem taki trening na jutro, to dziś cała przemokłam :( a mam tylko na wyjeździe jeden strój :( to się nazywa pech ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam czasem problemy ze wstaniem, ale zmuszam się i idę biegać :D
    Bo wiem, że warto!

    beauty-walk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie, od funkcji drzemki lepiej trzymać się z daleka, przetestowane na sobie :P
    Jak ćwiczę przed pracą to też wstaję dość wcześnie, ale o 5 rano jeszcze mi się nie zdarzyło, szacun dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wcześnie wstawać. Od rana jestem najbardziej produktywna, robię wszystko, co mam zaplanowane po kolei, bez wymówek. Jeśli wstanę o 10 to wiem, że ten dzień już nie będzie tak efektywny, bardzo się wtedy ociągam :D A jeśli chodzi o poranne ćwiczenia to najważniejsze, żeby wstać, ja na przykład mam budzik na stoliku do którego muszę dojść i potem nawet nie chce mi się wracać do łóżka, fajnie jest też przemyć twarz zimną wodą i jak już wspomniałaś nie zastanawiać się długo czy mam na to ochotę czy nie. Po prostu ubrać się i wyjść lub zacząć ćwiczyć w domu.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To w sumie zależy od naszego organizmu, ja np. jestem bardziej sową niż skowronkiem i lepiej funkcjonuję wieczorami niż rano. Dlatego wolę położyć się później i wstać później :) Wiem, że to też kwestia przyzwyczajenia, jednak jest mi dobrze jak jest. Nie śpię też nigdy do południa, więc tragedii nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcześnie!!! 6:00- latem;-)). Zimą jak mam zajęcia o 6:30 , muszę wstać o 5:00;-)). Organizm się buntuje, ale krew w żyłam już buzuje i adrenalina skacze;-))To rozgrzewa. Latem lubię skoczyć o 6. na basen;-)).
    P.S Świetny blog<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis ! Zapraszam do mnie blog o aktywności fizycznej , zdrowym trybie życia i treningach, ale nie tylko :)

    http://aktywnaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wstawanie rano dla mnie to katorga, a co dopiero ćwiczenia nad ranem. W moim telefonie nie ma opcji drzemki,a potrafię przestawić godzinę na późniejsza i iść spać dalej. I co z takim fantem zrobić?:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...