Yerba mate to nie herbata.

18:04

Yerba mate to wysuszone i zmielone listki ostrokrzewu paragwajskiego. Czyli pierwsza rzecz, której dowiedziałam się od znajomego kiedy nazwałam Yerbę herbatą :) Kilka dni temu przyszła długo wyczekiwana paczka z pierwszym zestawem herbat. Dlaczego zdecydowałam się właśnie na Yerba mate?

Jeszcze w liceum miałam okazję spróbować tego mało popularnego wtedy napoju. Pierwsze wrażenie? Okropna. Ale z czasem przyzwyczaiłam się do smaku i nawet go polubiłam, choć wtedy jeszcze nie połknęłam bakcyla. Dopiero ostatnio, kiedy ilość wypijanej przeze mnie kawy przekraczała zalecane normy, zdecydowałam się znaleźć zamiennik, który będzie miał podobne działanie pobudzające, ale nie wyrządzi mojemu organizmowi tylu szkód. Wybór był prosty- Yerba.





Co ma w sobie Yerba, czego nie ma kawa?

- dostarcza przeróżnych witamin i minerałów: A, B-1, B-2, C, kwas pantotenowy, biotynę, magnez, wapń, żelazo, sód, potas, mangan, krzem, fosforyty, siarkę, cynk, kwas chlorowodorowy, chlorofil, cholinę oraz inozyt.


- pobudzenie, które wywołuje Yerba nie jest krótkie jak po kawie, ale długotrwałe i równie intensywne

- podnosi odporność organizmu, zwiększa koncentrację, oczyszcza organizm z toksyn, polepsza trawienie, opóźnia starzenie komórek, zmniejsza stres, jest pomocna w walce z bezsennością, przeziębieniem, przywraca włosom blask i zapobiega ich wypadaniu, poprawia kondycję skóry

- jest moczopędna, wspomaga proces odchudzania, ma działanie przeciwgorączkowe

W mojej paczce znalazło się 10 gatunków Yerby ( tak, jest ich o wiele więcej i każdy ma inne właściwości!), tykwa i bombilla. Choć te dwie ostatnie pozycje nie są konieczne, to jednak picie z nich naparu staje się bardziej znaczącym.. rytuałem :D

Tykwa-  jest rośliną pnącą z rodziny dyniowatych. Po specjalnej obróbce, wysuszeniu, wydrążeniu i currado, staje się naczyniem do picia Yerby.

Bombilla- to rurka zakończona specjalnym sitkiem, które umożliwia picie naparu bez fusów. Choć czasem się zdarzą :) Są różne rodzaje, bardziej zdobne lub zupełnie proste. 




Nie będę pisać o sposobie zaparzania, to wszystko można znaleźć w sieci. Jednak od siebie chcę dodać, że Yerba wyrabia nawyk regularnego nawadniania organizmu. Tykwę zasypuję już rano i aż do wieczora, non stop piję. Zalewam Yerbę, wypijam, idę dolać wody i piję od nowa. To staje się odruchem bezwarunkowym, po prostu musisz mieć coś w tykwie :) Mnie jednorazowe zasypanie wystarcza na cały dzień. Czy polecam? Oczywiście. Do smaku można się przekonać. Jest tyle rodzajów i smaków, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym Yerba ma naprawdę dobre działanie na nasz organizm :) Więcej napiszę, jak będę piła ją już wystarczająco długo. Teraz mogę tylko potwierdzić jej działanie pobudzające- przed sesją jak znalazł. I moczopędne :)

Ktoś z Was pije Yerbę? Próbowaliście? 


You Might Also Like

15 komentarze

  1. Kocham moją Yerbe Mate :)

    Zawsze zworze z Polski :)

    Całuski Karola z TuSiePisze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecasz którąś szczególnie? Chętnie spróbuję :)

      Usuń
  2. ja piję i bardzo lubię, jako że nie jestem wielbicielką kawy, to dla mnie jest to super alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszyscy się dziwią co to jest. Ale po spróbowaniu nawet im smakuje :)

      Usuń
  3. Robię podobnie. Jak piję za wiele kawy przerzucam się na Yerbę i już nie potrzebuje kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co u mnie dobrze się sprawdza. Zobaczę, może uda mi się w ogóle przestawić na yerbę. :)

      Usuń
  4. Próbowałam kiedyś yerbę i całkiem mi zasmakowała :) Choć nie zawładnęła mną jeszcze na tyle, by kupić mieszankę i gadżety do picia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zapalonym mateistą od kilku lat :) KAŻDY dzień zaczynam od "rytuału" zalewania yerby :) Jaka jest Twoja ulubiona?
    Pozdrawiam serdecznie piękną Mateistkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ulubionej, dopiero poznaję nowe smaki. Też pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Mój brat szelenie pije tą właśnie herbatę kiedy ja parze sobie kawę :P Trzeba bd poprosić go o poczęstowanie :)

    Pozdrawiam

    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że trzeba poprosić! :) Może Tobie też zasmakuje :)

      Usuń
  7. Próbowałam, ale na mnie to działa zbyt pobudzająco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ostatnio czytałam, że każdy organizm inaczej na to reaguje, więc jedni są bardziej, a inni mniej pobudzeni. Ja jestem gdzieś pomiędzy :P

      Usuń
  8. mnie do yerba mate przekonał Wojciech Cejrowski, lata temu w którymś ze swoich programów. od tamtej pory pije ją codziennie, właściwie non stop. polecam wszystkim tą herbatę - co ciekawe, yerba mate nie jest właściwie herbatą, gdyż herbaty wytwarza się liści drzewa herbacianego, a yerba mate z liści ostrokrzewu paragwajskiego.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...