Dieta z BeBio- podsumowanie

09:14

Pod koniec listopada wykupiłam dwumiesięczny pakiet diety za 99 zł, co moim zdaniem nie jest wygórowaną ceną- biorąc pod uwagę możliwości, jakie ów pakiet nam daje. Po podstawowe informacje na temat BeDiet zapraszam do posta, który już się pojawił: KLIK. Dziś pora na małe podsumowanie.


  • Pierwszą rzeczą, która zasługuje na owacje na stojąco, jest możliwość codziennych konsultacji z dietetykiem na czacie. Pisałam o tym poprzednio, ale chcę zaznaczyć, że dla mnie było to świetne rozwiązanie. Miałam wątpliwość- pisałam do dyżurującego dietetyka i po kilku minutach otrzymywałam i odpowiedź, i wsparcie.
  • Drugą rzeczą, jest różnorodność. Dzięki diecie poznałam wiele nowych przepisów, które do teraz funkcjonują w moim jadłospisie. Na plus też fakt, że przy każdym daniu był podany rozkład makroskładników. Kto oblicza, ten wie o ile skraca to czas przygotowywania jedzenia. No i jadłospis na cały tydzień można pobrać w formie PDF i mieć zawsze pod ręką, nieważne gdzie jesteśmy.
  • Dużo osób pyta o czasochłonność- dla mnie było optymalnie. Przy wypełnianiu pierwszej ankiety wybiera się preferencje czasowe na przygotowanie dania, więc wszystko zależy od nas. Warto jednak pamiętać, że na ogół dania obiadowe wymagają więcej niż 10 minut przy garach :)
  • Cotygodniowe pomiary- forma bardzo motywująca. Po uaktualnieniu wagi, dietetyk przygotowuje w oparciu o dane nowy jadłospis, który kilka godzin później jest dostępny w Twoim profilu.

UTRATA WAGI
U mnie utrata wagi to bardzo złożona sprawa. Już wyjaśniam. Niedługo po rozpoczęciu diety, zaczęłam treningi z Insanity ( podsumowanie pojawi się niebawem), dlatego utratę wagi muszę podzielić na dwa etapy: przed i po Insanity. Dlaczego?
  • Będąc tylko na diecie, sukcesywnie traciłam około kilograma na tydzień. Po miesiącu straciłam w sumie 4 i zaczęłam realizować plan Insanity.
  • Tu sprawa z wagą się komplikuje, bo zamiast zmniejszać ilość kilogramów, przybyło mnie o 1,5 kg, co wbrew pozorom bardzo mnie ucieszyło. Zamiast patrzeć na wagę, przyjrzałam się procentowemu rozkładowi tłuszczu i mięśni w moim organizmie. Co się okazało? Po miesiącu treningu i diety mięśnie +2% a tłuszcz -4%.

PODSUMOWUJĄC
Dla mnie dieta była świetnym rozwiązaniem. Oprócz wagi, pomogła usystematyzować pory jedzenia posiłków. Ponad to nauczyłam się masy zdrowych przepisów, które przydają się na co dzień. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy od dietetyków, oraz zmieniłam nastawienie do "diety", jakkolwiek tego nie nazwać. Potrzebowałam takiego "odgórnego motywatora", bo sama powoli traciłam zapał do układania jadłospisu, obliczania marko, kcal... Dzięki tym dwóm miesiącom wróciłam na właściwą drogę, co w tym wszystkim jest dla mnie najważniejsze :)

You Might Also Like

36 komentarze

  1. Gratuluję! :) Po Twoim pierwszym wpisie też wykupiłam sobie tę dietę i muszę Ci podziękować! Przez dwa miesiące schudłam 6 kilo, czego nigdy nie zrobiłabym bez tego wsparcia. Dla jednych mało, dla mnie to duże osiągnięcie. Dzięki! I pozdrawiam serdecznie, będę wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też gratuluję! I cieszę się, że pomogłam :)

      Usuń
  2. Zainteresowałeś mnie tym, może sprawię sobie prezent na dzień kobiet ;) Bo masz racje samodzielne liczenie wszystkiego jest czasochłonne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo i to bardzo. Abonament się skończył i sama muszę wszystko przeliczać :) Choć to też pożyteczne. Teraz wystarczy, że spojrzę na banana czy jabłko i wiem ile mają kalorii i makroskładników :D

      Usuń
  3. Super, nie wiedziałam, że tak profesjonalnie podchodzą do sprawy. Faktycznie cena nie jest wygórowana jak na to, że mamy pod ręką dietetyka, przypuszczam, że cena wizyty u dietetyka stacjonarnie to 50-100 złotych. Ubytki tłuszczu i przybytek mięśni mierzysz na wadze, czy oni jakoś specjalnie robili symulację i Ci to obliczali? :) Bo akurat to mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena zachęciła mnie przede wszystkim W Krakowie jedna wizyta u dietetyka to 100 zł. Jedna. A tłuszcz i mięśnie obliczam na swojej wadze. Wyniki mają niewielki próg błędu, ale i tak oddają rezultat lepiej niż kilogramy :)

      Usuń
    2. a czy masz jakąś specjalną wagę? bardzo mnie to zainteresowało i baaardzo proszę o odp. ;) pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Wow super to jest :)
    A waga to rzecz drugorzędna. Rzeczywiście lepiej obliczać % tkanki tłuszczowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby drugorzędna, a przynajmniej u mnie, bardzo długo grała pierwsze skrzypce, niestety :)

      Usuń
  5. wow super:D megaaa się zapowiada:) Może sama się skusze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty masz jeszcze z czego się odchudzać?! :)
      PS Uwielbiam Twój layout na blogu :)

      Usuń
  6. nie mam w planach przechodzić teraz na jakąś wytyczoną dietę, ale nawet mnie zachęciłaś! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. W ogóle nie słyszałam o diecie bebio, a widzę, że to coś dobrego dla mnie i bardzo podoba mi się forma, do tego naprawdę fajna cena. Lecę o tym poczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współpracują z Vitalią, może o tym słyszałaś :)

      Usuń
  8. Ja mam zamiar wykupić ją w przyszłym miesiącu :)
    Chcę zrzucić 10 kg (chociaż 7 też by było już dobrze) a teraz kg za nic nie chcą zejść, więc może na tej diecie się uda. Czy dużo na niej jest produktów mącznych (makarony i chleb pełnoziarnisty?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć to móc :) Przy wypełnianiu ankiety zaznaczasz preferencje również przy produktach spożywczych. Jeżeli już są rzeczy mączne, to raczej pełnoziarniste. Oczywiście jeśli jakiś produkt Ci nie pasuje, masz listę innych o podobnej kaloryczności i "strukturze". Nie chcesz makaronu, masz do wyboru kacze, ryż itp. :)

      Usuń
    2. Wiem, że chcieć to móc :) Za mną już 15 kg. Ja niestety muszę na mąkę i makarony uważać (chyba mnie coś w nich uczula, strasznie swędzi mnie po nich skóra). Będę musiała poszukać zamienników dla chlebków itp. :)

      Usuń
  9. To, że waga rośnie po rozpoczęciu treningu to jest coś normalnego. Każdy tak ma. Niestety większość zaniechuje treningu bo woli patrzeć na spadające kilogramy a nie na poprawę sylwetki. Co dla mnie osobiście jest totalna głupotą. Wystarczy przetrzymać pewien okres czasu, a później waga leci dalej i sylwetka jest 10 razy lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Warto jednak trochę poczekać, bo efekty są takie jak mówisz :)

      Usuń
  10. Ile musiałaś przeznaczyć pieniędzy na wykupienie artykułów tygodniowo, były one raczej proste czy wyszukane i mało dostępne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Werka! Produkty są normalne. Mleko, jabłko, kasza... Nic wyszukanego i trudno dostępnego więc spokojnie :)

      Usuń
  11. Przytyłam ostatnio 5kg.. Nogdy sie nie odchudzałam, po prostu nie umiem i sie na tym nie znam. Potrzebuje kogoś kto będzie mnie pilnował i mówił co robić albo mieć rozpisany konkretny plan. Myśle ze ta dieta jest jakimś rozwiązaniem dla mnie + zapisałam sie na siłownie. Mam nadzieje, ze to coś da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podjęłaś konkretne kroki i na pewno efekty będą! :) Powodzenia :*

      Usuń
  12. Ja od ponad 6 miesięcy zastanawiałam się czy wykupić u nich dietę, ale dopiero po tym Twoim wpisie podjęłam decyzję i dziś dzień pierwszy :) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! :) I powodzenia na "diecie", będzie pięknie :*

      Usuń
  13. Hej :) A jak wygląda rejestracja na tą stronę, gdzie wykupuje się dietę? Trzeba zawrzeć jakąś umowę? Mam złe doświadczenia z zawieraniem umów przez internet i to mnie hamuje. Chciałabym skorzystać z diety, ale też nie chce się w nic wpakować. Czy po skończeniu abonamentu można usunąć konto bez problemu, czy trzeba najpierw wypowiedzieć umowę?

    OdpowiedzUsuń
  14. Czesc. Temat pewnie dla Ciebie juz stary a przede mna wciaz najgorsze ;). Mam pytanie co do diety. Niestety jestem zobowiazana do obiadow w pracy wraz ze wspolpracownikami i nie jestem w stanie wziac ze soba nic z domu. Czy taka opcje mozna zaznaczyc przy konfiguracji diety czy raczej nie ma juz nadziei dla mnie? ;)
    Ps. Super ciekawe posty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki jest koszt dan.
    ? Drogo wychozi?

    OdpowiedzUsuń
  16. Dietę Ewy układa Vitalia.pl, która sama ma wiele sukcesów w odchudzaniu ze swoimi dietami.
    Ja się odchudzałam na ich diecie w zeszłym roku i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wlasnie zaczynam swoja przygode z dieta Bebio, ogolnie jestem nastawiona na tak,czytam opinie i komentarze, wiekszosc pozytywnych... Bardzo bym chciala cos zrzucic, ale nie wiem czy mi sie uda... Mam nadzieje, ze te wszystkie opinie nie sa klamstwami i faktycznie ta dieta cos daje... Boje sie, ze zamiast zrzucic zbedne kilogramy to mi ich przybedzie... Niby chodze na aerobik i zumbe 3x w tyg, ale czy dieta pomoze... Zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem,ze stary wpis..ale czy to nie bedzie efekt jojo? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pojawi się efekt jojo jeżeli po skończeniu diety wróci pani do starych nawyków. Ale przy utrzymaniu w miarę podobnych dziennych wartości kalorycznych, nic nie powinno się znacząco zmienić :)

      Usuń
  19. Jak patrzę na mojego faceta, że codziennie na początku trzeba było mu przypominać o zabraniu śniadania i nie kupowaniu sobie kebaba z kolegami na przerwie w pracy to aż Mnie krew zalewa. Ale z czasem się przyzwyczaił i polubił. Teraz jak idziemy na jakiś wspólny wieczór do restauracji to potrafi zamiast steka zamówił coś rybnego. Aż przyjemnie popatrzeć bo przy tym schudł i wyprzystojniał :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...