Dlaczego metoda malych krokow jest skuteczna?

12:47

Kto nigdy nie słyszał o metodzie małych kroków, ręka w górę. Nikt? Wcale mnie to nie dziwi. Jest to jeden z tych sposobów, który zapewnia osiągnięcie założonego celu bez tracenia motywacji i chęci do działania po drodze. Dlaczego?

Podczas porannego biegu miałam chwilę na odsapnięcie, technologiczne odizolowanie i po prostu chwilę dla siebie. Podobnie jak stan polskich dróg, chodniki też nie mają się dobrze ;) Prosty odcinek, podbieg... Tak zapatrzyłam się w dal, że potknęłam się o wystające z ziemi "coś". Później, w drodze powrotnej nie tyle skupiałam się na końcu drogi, ale uważniej patrzyłam co mam bezpośrednio przed sobą. Dzięki temu historia się nie powtórzyła.


To dało mi do myślenia w zupełnie innym kontekście. Przecież tak wygląda podchodzenie do realizacji każdego celu. Mamy jakieś wielkie marzenie, chcemy je spełnić możliwie jak najszybciej, ale często z ekscytacji po prostu przeceniamy swoje możliwości, bo choć to co sobie założyliśmy jest do osiągnięcia, to na jeden raz jest zdecydowanie zbyt dużym "kawałkiem tortu". Metodą prób i błędów w końcu dochodzimy do wniosku, że tę drogę warto podzielić na kilka mniejszych odcinków, których kolejne osiąganie będzie zbliżało nas do mety, a jednocześnie jednorazowe sukcesy stale będą podsycać naszą motywację. Sprawdziłam to na sobie i znacznie lepiej brzmi - 2 kg na miesiąc, niż -10 kg w dwa tygodnie. Pokonanie 3 km. podczas pierwszego biegu, niż na dzień dobry 10 km.  Oczywiście, sytuacja przerysowana, ale chcę być pewna, że każdy zauważy zależność. Metoda małych kroków jest unikalna, bo sprawdza się nie tylko w odchudzaniu, ale praktycznie na każdej innej płaszczyźnie- nauka, praca, życie prywatne, samorozwój.


Korzystacie z tego sposobu? W jakich sytuacjach najczęściej się u Was sprawdza? 

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Małymi kroczkami prosto do celu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ziarenko do ziarenka i zbierze się wanienka! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepiej brać na siebie mniej i zadanie wykonać, niż zabrać się za coś, co faktycznie przekracza nasze możliwości.. Zaoszczędzimy sobie rozczarowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam metodę małych kroczków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemnie się czytało ten post ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Malutki krok naprzód jest zawsze lepszy niż jeden duży, który skutkuje dwoma ogromnymi w tył...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maja_Lubanska26 marca 2015 13:32

    Hej! Podczytuję Cię od dłuższego czasu i jestem zachwycona kierunkiem, w który poszłaś ze swoimi wpisami. Motywacja i dobre słowo :) Dziwię się, że jeszcze nie jest o Tobie głośno... Błagam nie przestawaj! Z moją córką trzymamy za Ciebie kciuki :) (Natalka 2 latka ;P )
    PS Po dziecku najlepiej widać pozytywne skutki metody małych kroczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. z tymi chodnikami to ja się zawsze śmieję, że mam biegi przełajowe w środku miasta :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgodzę się z tym, że trzeba wyznaczać sobie małe cele i stopniowo je zwiększać. Sama zaczynałam od 3 km, obecnie planuję start w półmaratonie, przeszłam długą drogę i niczego nie żałuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Światła samochodu w nocy oświetlają tylko najbliższe 200 metrów, a mimo to, jesteśmy w stanie przejechać nim setki kilometrów ;-) Doskonale się czyta. Przyjemnie na tym blogu. Pozdrawiam sąsiadkę-krakowiankę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też zaczęłam małymi krokami, a juz widzę u siebie różnicę. Mam chore serce, więc tym bardziej dbam o swoje zdrowie. Pomagają mi porady serwisu gramozycie.pl. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...