Nie badz sezonowcem!

12:08

Zaletą bycia meteopatą jest m.in. to, że w słoneczne dni po prostu więcej się chce i tyle też się robi :) W ogóle ludzie naokoło są szczęśliwsi, zauważyliście? Jeśli nie, to na pewno odczuliście zmianę temperatury. A to znak, że zbliża się lato, lub jak kto woli: sezon bikini.


Wiem i sama jestem przykładem tego, że wakacje to idealny powód do rozpoczęcia ćwiczeń i dbania o dietę. Tak samo ślub czy inna impreza rodzinna. To może sprawnie funkcjonować przez jakiś czas, ale na nas samych niekoniecznie może mieć zbawienny wpływ. O co mi chodzi? O sezonowość. 




Od kiedy regularnie ćwiczę i jem zdrowo, nie mam z tym problemu. Ale zauważyłam, że wiele osób stosuje pewien schemat: po wakacjach razem z bikini chowają do szafy nawyk zdrowego jedzenia i ćwiczeń, żeby na wiosnę znów do niego wrócić, i znów zmagać się z zyskanymi przez zimę kilogramami. Chudną na wakacje/ślub/imprezę, wracają do swoich starych nawyków, a przy kolejnej okazji znów się odchudzają ( najczęściej w najgorszy możliwy sposób [czyt. głodówki]). Koncepcja niby ciekawa, ale czy skuteczna? 


Nie, nie każę nikomu diametralnie zmieniać swojego stylu życia, ale warto jednak pamiętać, że zdrowsze wybory na pewno nam pomogą. Ograniczenie fast foodów, więcej owoców i warzyw, ulubiona aktywność fizyczna. I błagam, nie "ratujcie się" głodówkami i innymi wynalazkami rodem z brukowca! Nie ma nic gorszego niż taka forma zrzucania kilogramów. Chyba lepiej zrobić coś wolniej, ale skutecznie?  Poza tym kto nie chce być zadowolonym ze swojego wyglądu dłużej niż przez wakacje? :)



 Dbaj o siebie nie tylko od święta, ale cały rok! :)

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Dokładnie.Lepiej dbać swoje ciało cały rok a ono na pewno odpłaci się Nam ładnym wyglądem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś za coś akurat się tu sprawdza :) Ale to prawda!

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą! Moja siostra przed swoim ślubem też chciała szaleć na sałacie, jajkach i kawie. Ugh... Całe szczęście udało się osiągnąć ten sam cel w cywilizowany i zdrowy sposób ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby jedna z najkrótszych i najgorszych diet z możliwych, na K? :D To dobrze, że zrobiła to z głową! Da się? DA :)

      Usuń
  3. można być sezonowcem inaczej. latem pływanie i rower a zimą łyżwy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie , na tym jeszcze nikt źle nie wyszedł :)

      Usuń
  5. Dokładnie. Masz rację :) Lepiej raz, a porządnie! Pozdrawiam z Norwegii :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norwegia! Tam jest przepięknie :) Też pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Zdrowe jedzenie działa cuda :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest o wiele lepsze niż syntetyczne lekarstwa, sprawdzone!

      Usuń
  7. Sezonowość, skąd ja to znam.. Rok temu pewnie zabierałam się do roboty, bo w zimie zamiast jeść i ćwiczyć z głową, zjadałam wszystko co chce. Ale tym razem nie poszłam na skróty. I polecam wszystkim! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też! Szczególnie rankiem, a nie że w dzień 10C, a jak mam iść na trening to -4 :P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...