Nigdy sie nie poddawaj!

19:31

Czerwiec to miesiąc, w którym postanowiłam zrobić przerwę od blogowania. Egzaminy i załatwianie wielu innych spraw pochłonęły cały mój czas. Całe szczęście sesja już zdana i wakacje rozpoczęte! Nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy i dzielić się z Wami tym, co przyszło mi do głowy w ciągu tej miesięcznej przerwy :)

Czerwiec był nie tylko miesiącem nauki i papierkowej roboty, ale też brakiem większej kontroli nad jedzeniem. Nie powiem, że cały czas jadłam zdrowo i tak jak trzeba, bo nie lubię kłamać. Ale nie mam w zwyczaju rozpamiętywania przeszłości. Wnioski wyciągnięte, a życie toczy się dalej. Wakacje kocham za to, że mamy ogromny wybór warzyw i owoców w niskich cenach. Pomidory nigdy nie smakują tak dobrze, jak w lecie. Bób jest najlepszy w lipcu. Tania cukinia i bakłażany, hodowane w ogrodzie pomidorki koktajlowe, sałata, borówki amerykańskie, poziomki, truskawki, maliny, morwa, zioła... Nie potrzebuję więcej do szczęścia :) A jakie są plany na pierwszy miesiąc wakacji?



Niekończący się trening! Niczego tak bardzo mi nie brakowało, jak ruchu. A mniej ruchu to ( przynajmniej w moim przypadku) okropne samopoczucie, brak chęci do życia i ogólne rozleniwienie. Dlatego lipiec to mieszanka konkretnego cardio i ćwiczeń siłowych. Wróciłam do porannego biegania! Zmotywowałam też moją rodzinę i coraz więcej osób deklaruje chęć udziału w treningach i zaczyna interesować się tym, co je :) Nic nie cieszy bardziej, naprawdę! 

 Wakacje rozpoczynam z ogromną motywacją :) A jakie są Wasze plany?

You Might Also Like

8 komentarze

  1. motywacja zawsze konieczna! <3 udanych wakacji! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lecę do Grecji, a potem zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz pięknego psa! Moja Kruszynka też dotrzymuje mi towarzystwa podczas biegów :D Dobrze, że wróciłaś. Czekam na posty i pozdrawiam z Grecji!

    OdpowiedzUsuń
  4. okres wakacyjny bardzo sprzyja motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimą chodziłam na aerobik, później niestety nie miałam czasu, motywacji było coraz mniej, ale w pracy zaproponowali nam bieg w krótkiej sztafecie. Trzeba było wrócić do biegania i wracam do życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poruszyło mnie to o rodzinie i w ogóle. Ja też biegam z moją ciocią

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie zaczynam biegać :) Mam nadzieję że to nie będzie krótka przygoda :) Mam do zrzucenia parę kilo ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...