Sposoby na przedluzenie letniej opalenizny

19:36

Lato to taka pora, gdzie bez względu na wszystko- każdy chce złapać trochę Słońca. Ostatni tydzień przysporzył nam ku temu wielu okazji, a ja bez wahania z nich skorzystałam. Nie ważne, czy opalasz się na plaży w egzotycznym kraju, czy leżysz na kocu w ogrodzie. Opalenizna to opalenizna! Ale jak cieszyć się nią odrobinę dłużej, niż kilka tygodni?


1. NAWILŻANIE- najważniejsza czynność, o której powinniśmy pamiętać nawet bez dbania o koloryt skóry. Skóra po opalaniu jest przesuszona. Jeżeli nie dbamy o poziom jej nawilżenia, po jakimś czasie zacznie się brzydko łuszczyć. Stosowanie balsamów nawilżających i picie zalecanej ilości wody sprawią, że skóra będzie jędrna, a opalenizna dłużej się utrzyma.

2. PEELING- usuwając martwy naskórek regularnie mamy pewność, że odnowiona warstwa skóry będzie równomiernie opalona i zachowa piękny kolor skóry na dłużej.

3. SUPLEMENTY- czyli środki, których głównym składnikiem jest beta-karoten, czy witamina A. Niekoniecznie musimy sięgać po wyroby farmaceutyczne. Wystarczy wybrać się na zakupy i wzbogacić dietę w produkty takie jak chociażby marchew, morele, paprykę i inne warzywa i owoce z czerwonym/pomarańczowym barwnikiem.

4. UTRWALACZE- nie mylić z samoopalaczami. Są to kremy i balsamy, których wzbogacona formuła nawilża i natłuszcza skórę, wzmacniając jej koloryt. Większość z dostępnych na rynku produktów można stosować zarówno po naturalnym opalaniu, jak i po wizycie w solarium.

5. Z GŁOWĄ- szczerze odradzam wielogodzinne siedzenie na Słońcu. Niestety ta metoda nie pomoże w nabraniu brązowego koloru skóry. Jedynie ją poparzy! A skóra poparzona wyklucza opalanie przez kilka kolejnych dni, wymaga specjalnego traktowania i w wielu przypadkach po prostu się łuszczy, nie pozostawiając po sobie nic z opalenizny. Dlatego pamiętaj o kremach z filtrem dopasowanym do fototypu skóry, oraz unikaj Słońca w godzinach 11-13, kiedy jest najmocniejsze.

6. OSZUKUJ- jeśli tylko chcesz! Samoopalacze, bronzery, solarium... Wszystkie chwyty dozwolone, ale w przypadku ostatniej propozycji bądź rozważna. Nie bez powodu trwają prace nad projektem, zabraniającym wstępu do solarium osobom poniżej 18 roku życia. Jeśli tylko możesz, korzystaj z naturalnych promieni słonecznych!

Jak przedłużyć letnią opaleniznę?

Na końcu nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam pięknej pogody i dużo Słońca! :)

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Ostatnio usnelam ba sloncu... Poparzenie nie z tej ziemi, nie polecam! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe jezuuuu... przez to ze w irlandii nie ma slonca caly rok to jak lece na egzotyczne wakacje siedze na slonku od 8 rano do 17 :))) kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  3. moja skóra się prawie nie opala. chociaż i tak jest ogromny postęp, bo jako dziecko praktycznie przez całe lato byłam czerwona. chyba, że nie wychodziłam z domu. wtedy biała. teraz też jestem mocno blada jeżeli wziąć pod uwagę czas, który spędzam na zewnątrz. ale za to problem poparzeń słonecznym praktycznie mnie nie dotyczy. opalone ciało jest spoko, ale jak patrzę w lustro to mam wrażenie, że moja opalona twarz wygląda na brudną ;) i trochę tęsknię za bladym licem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama poleciła mi zażywanie suplementu z beta-karotenem, wymiennie z jedzeniem większej ilości marchewek. Myślałam, że to taki efekt placebo, bo co tabletka może pomóc. Ale po tegorocznym urlopie muszę przyznać, że moja opalenizna ma ładniejszy kolor, nie musiałam aż tak długo siedzieć na słońcu i co ważne, trzyma się w stanie praktycznie nienaruszonym już trzeci tydzień :D Żyć nie umierać! :D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. dość długo uważałam siebie za osobę, która nie może opalić się (bo od razu robię się czerwona), i dopiero niedawno doszłam do wniosku, że mimo bladej skóry po prostu robiłam to źle :) u mnie najlepszą metodą na opaleniznę jest smarowanie się kremami z filtrem 30-35 i opalanie się nie od rana do wieczoru, tylko max po 2-3 godziny, i powtarzać to przez 5-6 dni i po takie procedurze mam ladną opaleniznę, która trzyma się spokojnie nawet półroku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nnie lubię się opalać, więc na przedłużaniu opalenizny mi nie należy..

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka piękna pogoda była, a niestety ja mam chyba najbardziej blade nogi w okolicy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja kryję się przed słońcem w domku. jak opalanie, to tylko aktywnie. Nienawidzę leżeć plackiem. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię być opalona i żałuję, że lepiej nie wykorzystałam ostatnich upałów :) W tym roku też zaczęłam używać wyższych filtrów, niż zazwyczaj i odkryłam, że wcale nie muszę opalać się na raczka :) Mam nadzieję, że pogoda jeszcze nieco się poprawi, bym mogła złapać jeszcze trochę słońca, a tymczasem zadbam należycie o moją dotychczasową opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 1 i 2 sposób to moje ulubione, chociaż nigdy nie zależy mi specjalnie na przedłużaniu opalenizny :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po prostu lubię dobrze wyglądać i dbam o to, żeby ciałko było opalone, ale nie spalone, wszystko z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...