Jak zejsc z rozmiaru 42 do 38 bedac na wakacjach?

23:18

Studenckie wakacje dobiegają końca. Jeszcze kilka dni i zacznie się wielkie pakowanie. Pudła, walizki, bibeloty- przeprowadzka! W tym całym zamieszaniu przeoczyłam dosyć istotny moment.... No cóż, ktoś tu musi iść na zakupy. A ja wcale nie mam zamiaru się kłócić!


Od rozpoczęcia wakacji starałam się wprowadzić regularne pory posiłków, bo z tym zawsze miałam dosyć duży problem. Później zwiększenie ilości warzyw, owoców, wody, pełnoziarnistych produktów i ruchu. W międzyczasie wypadł tygodniowy wyjazd, gdzie nie mówiłam nie dla pizzy, czy kawy i pralinek z Karmello (mniam!). Tak mijał czas, a kiedy założyłam niedawno kupione spodnie, musiałam dorobić sobie dziurkę w pasku, żeby nie łapać ich biegnąc na autobus.



W ciągu tych kilkunastu tygodni, udało mi się zejść z rozmiaru 42 do 38.  Wagowo? Różnica zaledwie 5 kilogramów. I dzięki temu sama przekonałam się o tym, że waga jest tak samo skuteczna, jak wizyta u wróżki podczas letniego festynu. I jedno, i drugie "prawdę Ci powie", dlatego nie traktuj wagi jako wyroczni. O wiele skuteczniejszy są centymetr i lustro! 

Na koniec tylko powtórzę znaną wszystkim prawdę: zdrowe odżywianie i ruch w połączeniu z regularnością, są JEDYNYM słusznym rozwiązaniem. Koniec i kropka.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Cześć. Ciekawe wnioski z tą wagą. Według mnie najlepszym wyznacznikiem efektów jest lustro + miarka :)
    Wpadnij na TeamBody.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacjeee, mnie to zawsze gubi słomiany zapał i zniechecenie po drodze. Odchudzam sie od 13 lat, jakby ktoś pytał... nie umiem raz a dobrze. Zaczniesz diete, to nigdy jej nie skończysz... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie. Waga prawdy nam nie powiem, bo może stać w miejscu, a ciało nabiera innego kształtu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, powili do celu, ale się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też uważam, że zdrowe odżywianie i ruch w połączeniu z regularnością, są JEDYNYM słusznym rozwiązaniem, chociaż czasami są wyjątki, na przykład jak jak :) walczę już od pół roku, a waga poszła w dół tylko o jakieś 2 kilo, ale okazało się, że od dawna choruję na niedoczynność tarczycy i jednym z objawów jest właśnie spowolnienie metabolizmu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, gratuluję :) Nie wiem czemu, ale jakoś po Twoich zdjęciach zawsze myślałam, że jesteś bardzo szczupła :) No i dużo powodzenia w przeprowadzce, ja się cieszę, że w tym roku nie muszę tego przechodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak jest się na diecie, to dostadostacfisiaa. Codziennie myslisz o tym, czy jesz jak powinnas, czy waga spadnie... Im mniej się o tym myśli, tym łatwiej przychodzi osiągnięcie sukcesu. Miej wy****ne, a bedzie Ci dane :D

    OdpowiedzUsuń
  8. *to mozna dostac fisia. Ach ten T9 :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć! Mogłabyś napisać jak wyglądają Twoje jadłospisy? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak regularne jedzenie, co 2,5-3 godziny to przepis na unormowanie organizmu i zrzucenie kilogramów. Sama od niedawna jem dość regularnie 5 posiłków dziennie i sprawdza się to doskonale, więc podpisuje się pod tym co piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Waga 65 kg może wyglądać przy tym samym wzroście albo grubo, albo wysortowanie. Dlatego masz rację, najlepsze jest lustro ;) Mięśnie też ważą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję! Ja też patrzę na rozmiar a nie na wagę :) dopóki się mieszczę to znaczy że jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No proszę, wygląda to tak, jakby samo się zrobiło, ale nic z tych rzeczy :) Moje gratulacje! :) 5 kilogramów to naprawdę niezły wynik. Sama z chęcią zgubiłabym kilka centymetrów z pasa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie przemiany motywują najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...