Czy tatuowanie boli?

11:19

Też tak macie, że obiecując sobie zrobienie czegoś czujecie, jakby wszystkie siły we wszechświecie chciały Wam to utrudnić? Cóż.. Mnie ostatnio zdarza się to zadziwiająco często. Ale już jestem. Wiecie, co się u mnie ostatnio działo?


Spełniłam swoje marzenie. Za trzecim podejściem, bo nikt nie mówił, że będzie łatwo i kolorowo, ale jednak się udało. Za pierwszym razem nie byłam do końca pewna. Za drugim, zobaczyłam film w slow motion i miałam dość po 30 sekundach oglądania. Za trzecim razem poszłam i zrobiłam to, co od zawsze chciałam zrobić.

Mam tatuaż. Sprawa nie jest tak dramatyczna, jeżeli nie boisz się igieł. Ja, niestety, taką fobię mam od dzieciństwa. Wszystko dzięki pigule w szpitalu, która żeby zrobić mi zastrzyk posadziła mnie na kozetce, kazała dwóm koleżankom trzymać mnie za ręce, a sama przymierzała się do zatopienia igły w moim ramieniu (co ostatecznie i tak się nie udało. Złamana igła i dziecko zalewające się łzami pokrzyżowały jej plany :P). I tak, odkąd pamiętam, nawet przy oglądaniu filmów odwracam głowę od ekranu, kiedy w ruch idzie strzykawka. Anyway. Najtrudniej jest się przełamać. A jak wiadomo, strach ma wielkie oczy. 




Zanim przyszłam do studia, przeczytałam wszystko, co znalazłam na temat tatuowania. Najczęściej wyszukiwane hasło? "Czy tatuowanie boli". Tak... Lęk przed nieznanym robi swoje :) Jak już mam tatuaż to wiem, że porównywanie tego bólu do czegokolwiek innego, jest po prostu bezsensowne. Jak boli tatuowanie? Jak tatuowanie. Koniec i kropka. 


A czy faktycznie boli? Ile ludzi, tyle opinii. Siedziałam na fotelu prawie 4 godziny. Pod koniec zmęczenie robiło swoje, więc czułam każde wbicie igły. Czasami zaciskałam zęby, ale nie było łez, krzyku i omdleń. Wszystko da się wytrzymać! Przez większość czasu było bardzo.... przyjemnie! Też byłam zaskoczona, ale przez ten czas siedziałam i patrzyłam jak zaklęta. 0-1 dla mnie, fobio! Proces gojenia dobiega już końca i nie zostaje nic innego, jak się cieszyć.


Jak to będzie wyglądać na starość? Co w pracy? Co ludzie powiedzą? Co później? 
Cóż. Później będzie kolejny :) *2017 update: Już jest! :D

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Wszyscy mówią, że robienie tatuaży uzależnia. Cały czas zastanawiam się, czy nie zrobić sobie czegoś na nadgarstku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam 3 :) Pierwszy na karku zupełnie nie bolał drugi na nadgarstku bolał a 3 za uchem nic a nic ;) wszystko zalezy tez od ciała mi się wydaje :) a twój piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję! ja nie mam tatuaży, ale uwielbiam ten dźwięk tatuowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny! I ładnie wygląda to na zewnętrznej stronie przedramienia. Zazwyczaj widuję te na wewnętrznej, a tu super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak powtarza zawsze mój tatuażysta "One po prostu uzależniają. Nie skończysz na jednym". A co będzie potem? Potem zostaną fajne wspomnienia i historie dla prawnuków ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam 5 tatuazy w róznych miejscach, najdłuzej siedziałam 7 godz. to jest tak,ze kazdy ma inny próg bolu, wiele zalezy od tatuatora takze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swój pierwszy zrobiłam na początku lutego, pech trafił, że pare dni później akurat jechałam na koncert, więc chroniłam jak mogłam :D Jak coś to u siebie na blogu opisałam i reakcję rodziców na to że sobie zrobiłam( przekomiczna!). Jedno najczęściej spotykane stwierdzenie - boże i po co Ci to, jarasz sie tym ?Nigdy nie wyglądałaś mi na osobę na tyle zbuntowaną by to mieć. FTW pomyślałam, ale ten świat i moi znajomi są jednak stereotypowi, ale who cares i want more! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. też boję się igieł od... zawsze :D i też mi się tatuaż od jakiegoś czasu marzy :-) nawet już w głowie od jakiegoś czasu mam wzór, ale dla odmiany nie wiem gdzie go umiejscowić xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam już dwa tatuaże - na karku (praktycznie w ogóle nie bolało) oraz na klatce po lewej stronie (trochę bolało). W planach jeszcze trzy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Boli, ale da się przeżyć :P chyba, że faktycznie tatuuje się jakieś ekstremalnie wrażliwe na ból miejsca jak chociażby kości :) co do igieł, mam absolutną fobię, a tatuowanie mnie totalnie nie ruszyło. Może dlatego, że ja boję się wbijania ciała obcego w moje, a nie samej miziającej na zewnątrz igły :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam kiedyś zrobić tatuaż, ale na razie się wstrzymałam :) Twój jest za to genialny :)

    http://kinia-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny tatuaż :) Także mam małe marzenie o małym tatuażu, ale nie mam pojęcia, czy je spełnię. Głownie dlatego, że nie mam pojęcia, na jaki wzór mogłabym się zdecydować - w końcu będzie mi on towarzyszył do końca życia. Nie chciałabym więc, by po roku tatuaż najzwyczajniej w świecie mi się znudził. A skoro nie jestem przekonana i pomysłu nie mam, to nie pcham się do tatuowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny masz tatuaż! Sama mam już wybrany skromny motyw i jestem jego pewna. Teraz czas na wybranie odpowiedniej osoby, która ten tatuaż wykona.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Jak to będzie wyglądać na starość? Co w pracy? Co ludzie powiedzą? Co później?" - sporo ludzi chyba zadaje sobie takie pytania przed zrobieniem pierwszego tatuażu, a później już leci z górki;) Bólu nie ma co się obawiać, boli ale tylko troszkę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...