Dlaczego nie wspieram WOSP?

19:57

W najbliższy weekend będzie miała miejsce kolejna zbiórka pieniędzy organizowana przez WOŚP. Po raz 25. w mediach rozpocznie (rozpoczęła?) się nagonka na Jurka Owsiaka, pomoc innym stanie się argumentem w politycznych potyczkach na antenie, a przeciwnicy wytkną marnowanie zebranych pieniędzy na Woodstockowiczów. Dlaczego nie wspieram WOŚP'u?


Nie pomagam, bo w to nie wierzę. Nie wrzucam kasy do puszek, bo nie raz widziałam, jak "wolontariusze" pod sklepem wyciągają banknoty pęsetą, żeby kupić mocniejszy trunek. Nie licytuję, bo to strata czasu. Nie pomagam, bo to mnie nie dotyczy. Nie mam dzieci, więc sprzęt w szpitalach na nic mi się nie przyda. Nie jestem stara, więc z udogodnień dla seniorów też nie skorzystam. 

Nie pomagam, bo jestem polską cebulą, czekającą aż zostanie mi wydany grosz przy kasie. Biję się o karpie i crocsy w Lidlu. Narzekam na każde przedsięwzięcia, w których ktoś chce komuś pomóc, bo nie wierzę w bezinteresowność. Na pewno wspierani są przez jakąś partię polityczną, dlatego tym bardziej manifestuję swój sprzeciw. Nie mogę spokojnie przejść przez miasto, bo na każdym roku podtykają mi puszkę pod nos. Nie, bo tak!

Nie pomagam...?


Chociaż sprzęt z czerwonym serduszkiem uratował życie czyjejś przedwcześnie narodzonej córce. Dzięki zbiórce, chory na raka wujek został przyjęty na oddział, bo znalazło się dla niego miejsce. Kobiecie z wypadku sprawnie udzielono pierwszej pomocy, korzystając z nowo zakupionego defibrylatora, bez którego użycia pewnie osierociłaby trójkę dzieci. Tysiącom dzieci ułatwiono życie z chorobami nerek. Uboga rodzina dostała pompę insulinową dla swojego chorego dziecka, na którą nie byłoby ich stać bez pomocy WOŚP. We wszystkich obdarowanych placówkach wydarzyło się dużo dobra. Znamy liczby, kwoty, ilość wolontariuszy. Nie wiemy ilu ludziom dzięki temu uratowano życie. Ale każde życie jest cenne, więc uratowanie nawet jednego, jest ogromny sukcesem. 

Po raz 25. gramy do tej samej bramki. Nie rozprawiajmy o poprawności politycznej czy podziałach. Te pieniądze RATUJĄ życie. Może się okazać, że kiedyś uratują również Twoje. 

Zainteresowanych historią wszystkich edycji WOŚP oraz dokładnymi danymi, zapraszam na stronę: http://www.wosp.org.pl/final/historia-finalow .

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Moja siostra, gdy się urodziła, musiała leżeć w inkubatorze (była wcześniakiem). Okazało się, że był to inkubator zakupiony przez WOŚP. Od tamtej pory wspieramy WOŚP. A minęło już ponad 21 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyczerpałaś temat. Co roku odzyskuję wiarę w ludzi :) Fajnie jest raz na rok wywalić politykę w kąt, chociaż niestety w tym roku się nie udało przez TVP itp.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...