Smog nie pozwala mi zyc.

16:07

#Smog jest coraz częściej używanym oznaczeniem w mediach społecznościowych. Kiedy spojrzałam rano przez okno, mocno przetarłam oczy, bo nie wiedziałam czy to przez brak okularów, czy faktycznie na zewnątrz niewiele widać. Nie zgadniecie, co tym razem zaskoczyło mieszkańców Krakowa?


Nieustannie powtarzający się scenariusz. Zupełnie jak w jednym z odcinków "Black Mirror" (s2e3). Ciemnoszara chmura pyłów, która nie pozwala Ci oddychać. Ale przecież jakoś musisz, więc ratują Cię albo maski antysmogowe (na których producenci teraz zarabiają krocie), albo niewychodzenie z domu. Mniejsza z tym, jeśli jest to sytuacja jednorazowa. Ale problem w Krakowie (i innych miastach) trwa już długi czas. Bardzo dużo się o nim mówi, ale niewiele robi. Z jednej strony obsadzają Aleje Trzech Wieszczów "pyłochwytnymi" krzakami, a z drugiej podpisują kolejne pozwolenia na budowę osiedli w centrum miasta. Absurd goni absurd. A ktoś zapytał, jak się z tym żyje?

Astmatyk- przy dobrej jakości powietrza miewa sporadyczne napady kaszlu. Przy bardzo złej jakości powietrza praktycznie oddycha przez inhalator. Dzieci- nie rozumieją, dlaczego w ostatnim czasie nie mogą bawić się na zewnątrz tak często jak dawniej. Chorują na zapalenia spojówek, mają częste napady kaszlu i podrażnienia śluzówki. Starsi- przy i tak gorszym stanie zdrowia, wdychają zanieczyszczenia, dodatkowo obciążając swoje płuca i organizm. Wydają ostatnie pieniądze na leki, a w myślach wracają do czasów, kiedy poranna szaruga była efektem mgły, a nie modernizacji w myśl hasła "by żyło się lepiej". Często umierają.

Bo smog jest trujący i zbiera swoje żniwo. Mimo pięknych idei walki z trującą mgłą, skutki nie są takie, jak przewidywano. Darmowa komunikacja miejska z dowodem rejestracyjnym dla kierowców? Super, ale oni i tak do pracy pojadą (i jeżdżą) samochodem. Dofinansowanie do wymiany pieca? Super, ale za dużo w tym zbędnej biurokracji. Okoliczne fabryki dolewają oliwy do ognia? Hej, przecież nie wstrzymamy produkcji, bo za dużo na tym stracimy.

Co dalej? Kolejne spotkania specjalistów, kolejne dyskusje, plany i snucie wizji. Można wyjechać z miasta. Można odpocząć na wsi, pooddychać górskim powietrzem i zachwycać się prawdziwą, poranną mgłą. Ale kiedyś trzeba wrócić. I otulić się szarością, która po cichu rujnuje Twoje zdrowie. 

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Gdyby na wsi było lepiej...! To właśnie tam nieuświadomieni ludzie palą czym popadanie i jakość powietrza totalnie spada! :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój balkon jest dosłownie czarny przez palenie w piecu sąsiadów byle czym ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio ktoś robił porównanie Pl z Bangkokiem.... Okazało się, że nasz Kraków wygrał. Tylko czy chcemy wygrywać takie rankingi?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...