Ide na odwyk.

11:16

Swój pierwszy telefon dostałam w ostatniej klasie szkoły podstawowej. Najpopularniejszy model Nokii, niezniszczalna, wielofunkcyjna- jako podpórka do szafki czy młotek do gwoździ.. wiecie o co chodzi. Od tego czasu telefon stał się nieodłącznym elementem mojego życia. Dodając do tego szybki rozwój technologii, tysiące ciekawych aplikacji i możliwość komunikowania się z ludźmi na całym świecie... same zalety. Ale czy na pewno?

Mówią, że co za dużo, to niezdrowo. Przyznaję się! Zaczynam i kończę dzień na sprawdzaniu social mediów. Mogę się wykręcać, bo przecież "taka praca". Ale we wszystkim trzeba umieć znaleźć złoty środek. Odświeżasz wall'a co kilka minut? Przeglądasz Instagram milion razy dziennie? Bezmyślne gapisz się w ekran? Sprawdzasz godzinę, ale ostatecznie robisz milion innych rzeczy, a po chwili orientujesz się, że nadal nie wiesz która jest? Cóż. Ja tak mam. 

Dlatego zmęczona tym uzależnieniem, postanowiłam COŚ z tym zrobić. Przez najbliższy weekend przeprowadzę trzydniowy detoks technologiczny, który polegał będzie na całkowitym odstawieniu social mediów. Ograniczę korzystanie z telefonu jedynie do jego podstawowych funkcji- dzwonienie, smsowanie, budzik i robienie zdjęć. Po weekendzie na pewno podzielę się z Wami spostrzeżeniami na temat przebytego "detoksu". Od razu zaznaczę, że tych kilka dni to nie jednorazowa akcja, a wstęp do skutecznego wyeliminowania social-nałogu.

Weekend będzie znaczący, natomiast zaczęłam wprowadzać małe zmiany już od kilku tygodni. M. in. przestałam zabierać ze sobą telefon w każde możliwe miejsce. Na zakupy wychodzę bez niego, a na siłowni zostawiam go w szafce. Dzięki poleceniu Worqshop, zainstalowałam na komputerze wtyczkę News Feed Eradicator i tym samym zaoszczędziłam wiele czasu na niepotrzebne przeglądanie fejsbukowej ściany. Teraz mogę skupić się na pracy bez niepotrzebnego odciągania uwagi, dlatego jeżeli też masz z tym problem, gorąco polecam to rozwiązanie.

Jeżeli macie inne, równie ciekawe rozwiązania dla tego problemu, napiszcie o nich w komentarzach. Chyba, że ta sprawa Was nie dotyczy... ?

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Powodzenia! Ja mam podobnie, bo przecież "bez telefonu to jak bez ręki". Ale na siłce zawsze zostawiałam telefon w szafce, na zakupy go biorę, bo w nim mam listę. Ale chociaż nie śpię z nim pod poduszką - to już coś. Ja taki solidny detoks mam raz w roku nad jeziorem, tam w ogóle telefon nie jest potrzebny, o SM nie wspominając. Powinnam tam częściej jeździć, zwłaszcza że średnio na jeża tam z zasiegiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł, chyba również powinnam coś takiego zastosować u siebie! Przeraża mnie nasza rzeczywistość, gdzie każdy siedzi non stop z telefonem w ręce, zamiast poszukać bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem.

    Życzę powodzenia i czekam na relację! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...