Parada hejtu

20:13

Kiedy myślisz, że żyjemy w takich czasach, w których możesz swobodnie wyrażać swoje zdanie, deklarować poglądy, bez konsekwencji opowiedzieć się za jedną z partii politycznych albo wyrazić sprzeciw bez wzbudzania oburzenia po stronie przeciwnej, to jesteś w błędzie. Nic tak nie denerwuje innych, jak osoba o odmiennym zdaniu.



Nic tak nie denerwuje innych, jak odwaga u tych, którzy (mimo, że w mniejszości), mają inne zdanie i nie boją się go wyrazić na forum. Nic tak nie irytuje ludzi, jak tłum radośnie maszerujących, uśmiechniętych osób, które raz w roku wychodzą na ulice, żeby w kraju, gdzie ich prawa nie są respektowane, zaznaczyć swoją obecność, maszerować w słusznej sprawie.

Bo 'Parada Równości' to nie, jak duża grupa osób myśli, "performens gejów i lesbijek, którzy wstydu nie mają i muszę wyjść na ulicę gorszyć małe dzieci". Jak co roku, w marsz wyruszono z konkretnymi postulatami. Oprócz żądania ochrony przed dyskryminacją, prawa do zawierania związków małżeńskich i wprowadzenia rzetelnej edukacji seksualnej, maszerowano również dla zaostrzenia kar za przemoc wobec zwierząt, dla zniesienia barier, które ograniczają osobom niepełnosprawnym, matkom z wózkami czy rowerzystom dostęp do dóbr kultury, miejsc rozrywki i innych miejsc publicznych. Dwanaście postulatów, tłum ludzi, wspólny cel.


Co roku w Polsce odbywa się mnóstwo demonstracji, pochodów i pikiet. Żadne z nich tak nie elektryzują społeczeństwa i nie dzielą w dyskusji jak właśnie ta, która odbyła się w miniony weekend. Czołowi influencerzy, którzy wzięli w niej udział, mówili później o krytyce, z jaką przyszło im się zmierzyć tylko dlatego, że zdecydowali się wyrazić swoje zdanie i maszerować w tęczowym pochodzie. Część z nich w obawie przed tą właśnie krytyką, nie wypowiada się na ten temat, co bardzo trafnie skomentował Roobens: "Tacy z Was influencerzy, że potraficie tylko reklamować kosmetyki i zdrowe produkty, a nie umiecie zabrać głosu w słusznej sprawie".


Komentarze pod zdjęciami z wydarzenia, zamieszczanymi w social mediach to jedna wielka fala hejtu. Bo pedały, bo zboczenie, bo w Polsce nie ma miejsca na takie rzeczy, bo po co ślub dla osób homoseksualnych, skoro rodzina to tylko facet i kobieta, o dzieciach już nie wspominając, bo przecież to ułomne wyrośnie, jak będzie mieć dwóch ojców, albo dwie matki. Można nie akceptować czyichś decyzji i poglądów. Nie daje to jednak prawa do tego, żeby kogoś za te decyzje i poglądy przestać szanować. Każdy człowiek ma bezsprzeczne prawo do bezpieczeństwa, którego nadal osobom homoseksualnym w Polsce brakuje. Ale nie tylko im. Kobietom odmawia się prawa do podejmowania decyzji o własnym życiu i o własnym ciele. Edukacja seksualna w szkołach to jakaś kpina. Szufladkuje się ludzi ze względu na ich orientację, zupełnie ignorując to, co robią dla społeczeństwa.

To wydarzenie ma uświadomić społeczeństwu, że miłość jest dla wszystkich, bez względu na pochodzenie, religię czy płeć. I organizatorom wychodzi to bardzo dobrze, bo już po raz 18 w Warszawie na ulicach zrobiło się kolorowo, a w marszu udział wzięło ponad 30 tysięcy osób. I oby w przyszłym roku było ich jeszcze więcej!

You Might Also Like

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...