Veclaim: krótki poradnik jak nie przepraszać swoich klientów.

22:39

Rok 2020 nabiera rozpędu. Kolejne tygodnie to oczekiwanie na rozwój sytuacji na świecie, bo co jeszcze może nas zaskoczyć? Aż tu nagle, na naszym polskim podwórku wybucha internetowa drama z najbardziej rozpoznawalną twarzą branży modowej ostatnich lat: Jess Mercedes. Kupowanie szytych w Maroko T-shirtów znanej z podstawówki firmy Fruit of The Loom (nieodłączny element każdego stroju  na w-f!) i nieudolne doszywanie do nich metek marki uchodzącej za luksusową, to strzał w kolano. Tłumaczenie Jessici? Jeszcze gorsze. Jak więc nie powinno przepraszać się swoich klientów?


Każdy człowiek ma prawo do popełniania błędów. Każdy człowiek ma też OBOWIĄZEK uczenia się na nich i wyciągania konkretnych wniosków, które pozwolą uniknąć podobnych wtop w przyszłości. To, co w tym przypadku poszło jak według najgorszego scenariusza, to podejście właścicielki marki do swoich klientów. Nie oszukujmy się- ubrania, które w swojej kolekcji posiada marka Veclaim nie są dostępne dla każdego z uwagi na wysoką cenę (ponad 200 złotych za 'zwykły' t-shirt). Do tego sama Jessica wielokrotnie zapewniała, że daleko jej do finansowania produkcji poza krajem, bo nie chce wspierać wyzysku w branży modowej. Dlatego stawia na produkcję i szycie w Polsce, gdzie jako firma odprowadza podatki. 

Osobiście uważam, że Jessica osiągnęła niesamowicie wielki sukces, budując swoją markę od zera. Ciężką pracą, rok za rokiem pięła się po szczeblach kariery, aż osiągnęła pozycję, o której marzyła od początku. Widać, że kocha modę, bo we wszystko co robi wkłada całe swoje serce. Natomiast w tej konkretnej sytuacji właśnie serca i ludzkiego odruchu zabrakło.

Jej oświadczenie, które opublikowała na Instagramie (jeśli nie mieliście okazji przeczytać, wystarczy kliknąć: tutaj) brzmi jak nie ona. Obserwuję ją od dawna i w swoich relacjach zawsze była bardzo otwarta, szczerza i swojska. Natomiast opublikowana wypowiedź nijak ma się do jej dotychczasowego sposobu komunikacji z prawie milionem odbiorców. Wielu zresztą słusznie zauważyło, że za stworzeniem kilku-slajdowego wyjaśnienia 
prawdopodobnie  stał sztab ludzi znających się na ratowaniu wizerunku w sieci. Innymi słowy- w obliczu porażki Jessica zrezygnowała z podjęcia komunikacji ze swoimi obserwatorami i klientami, oddając (a raczej zrzucając) ten obowiązek na barki osób od PR. 


Oszustwo. Bo jak inaczej nazwać brak poinformowania klientów, że warta ponad 200 złotych koszulka wcale nie powstaje od A do Z w Polsce, o czym przecież zapewniała Jessica Mercedes? To ostatecznie usprawiedliwiałoby tą wysoką cenę. Myślę, że dużo ludzi wierzyło w komunikację marki. W to, że faktycznie jest to dobry gatunkowo, polski produkt. W zamian za 200 złotych otrzymali, dosłownie, kłamstwo szyte grubymi nićmi. Gdyby sytuacja nie wyszła na jaw w tak śmieszny sposób, pewnie nadal nie wiedzielibyśmy, że ostatni koszulkowy drop był 'testem basic'ów i pracą na produktach FOTL', a ludzie nadal płaciliby za to grube hajsy. 

'Przepraszam', to jedyne ważne słowo, którego zabrało w oświadczeniu. Brak 'przepraszam', to brak szacunku do swoich klientów. Nie sztuką jest popełnić błąd, szczególnie w takiej branży, gdzie każdy chce szybciej, łatwiej, taniej i więcej. Sztuką jest się do niego przyznać i zwyczajnie, po ludzku przeprosić. Na ten moment nie pozostaje nic innego, jak trzymanie kciuków za pozbieranie się po tej wizerunkowej katastrofie i wyciągnięcie, miejmy nadzieję, słusznych wniosków. 

You Might Also Like

0 komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...