KWARANTANNA: Wyzwania treningowe warte uwagi.

14:59

Pierwszy miesiąc przymusowego zostania w domu był u mnie zaplanowany głównie pod kątem odpoczynku i robienia rzeczy, na które do tej pory nie miałam wystarczającej ilości czasu. Jednak z każdym kolejnym dniem czułam, że takie siedzenie wcale nie służy mojemu ciału. Zaczęłam więc szukać domowych treningów, które nie znudziłyby mnie po kilku dniach. Poniżej przeczytacie o dwóch- płatnym i darmowym wyzwaniu treningowym, w których wzięłam udział.


Pierwszym z nich jest Gymbreakowy trening T.O.P.28, który został opracowany przez Szymona Gasia, a zrealizowany w towarzystwie Kasi Kępki (kliknij tutaj). Obojga śledzę od dłuższego czasu i forma ich treningów bardzo mi odpowiada. Do tego cena za dostęp do platformy treningowej na tamten moment wynosiła 89 złotych, dlatego podjęłam decyzję o ruszeniu tyłka. Plan ćwiczeń podzielony jest na cztery tygodnie, w każdym po pięć treningów. Warto wspomnieć, że mamy tutaj dwie opcje do wyboru: podstawową i zaawansowaną, co w sumie daje nam plan treningowy na dwa miesiące. Im dłużej ćwiczymy, tym treningi stają się bardziej wymagające.

Co naprawdę spodobało mi się w sposobie prowadzenia treningów, to kładzenie nacisku na technikę i poprawne wykonywanie ćwiczeń. Nie od dziś wiadomo, że deska desce nierówna, a nawet zwykłym przysiadem można sobie zaszkodzić. Treningi nie są ujęte w pełnym klipie wideo. Każdy dzień to skupianie się na danej części ciała/poprawie motoryki/stabilizacji/spalaniu, co sklejone jest z kilku krótszych treningów. Czas trwania to od 17 minut w pierwszym dniu planu podstawowego, do 55 minut w ostatnim tygodniu zaawansowanym. Niestety pod koniec treningi w niektórych dniach zaczynają się powtarzać, co staje się męczące i wielu może zniechęcić.

Dostęp do wykupionego pakietu jest stały. Jeżeli chodzi o efekty regularnych treningów, to sprawdza się tutaj ciągle powtarzane zdanie o wyrzuceniu wagi i skupieniu na tym, co pokazuje centymetr.  Na pierwszym miejscu jest to wzmocnienie całego ciała, ujędrnienie, spadek centymetrów i minimalna różnica na wadze, choć wizualnie naprawdę ogromna!


Drugim (tym razem darmowym) wyzwaniem treningowym, jest to zaproponowane przez Monikę Kołakowską. Trwający 30 dni challenge oferuje nam ćwiczenia, które mają pomóc spalać tłuszcz i modelować sylwetkę. Mając złe wspomnienia z początków na macie, bałam się monotonii i powtarzalności, która potrafi zniechęcić mnie do każdego treningu. Tutaj nie ma miejsca na nudę! Monika ma świetną osobowość, tłumaczy bardziej skomplikowane ćwiczenia, a treningi są świetnie skomponowane.

Wyzwanie dostępne jest na jej kanale na Youtube (kliknij tutaj). Treningi rozłożone są na sześć dni w tygodniu z jednym dniem przeznaczonym na odpoczynek. Mimo prawie 45/50 minut trwania ćwiczeń, czas wcale nie płynie wolno. Pod każdym wrzuconym treningiem można poczytać wiele ciekawych komentarzy, które zaprowadziły mnie do facebookowej grupy 'Fitnesski Moniki'. Jeżeli komuś brakuje motywacji, to właśnie tam znajdzie przysłowiowego kopa. Dziewczyny wrzucają zdjęcia swoich metamorfoz po ukończeniu trzydziestodniowego wyzwania i mówiąc szczerze, nie spodziewałam się aż takich efektów po zaledwie miesiącu trenowania! 

Podsumowując: wydaje mi się, że trening proponowany przez Szymona i Kaśkę jest odrobinę bardziej wymagający, niż ćwiczenia z Moniką. Natomiast oba programy przynoszą efekty, jeśli tylko ćwiczymy regularnie i staramy się jeść zdrowiej. Ostatecznie lepiej się ruszać, niż nie. Nie chodzi tu już tylko o nasze zdrowie fizyczne, ale też samopoczucie i psychikę. Polecam poszukać w sieci treningów, których forma będzie Wam odpowiadać najbardziej. Poza wymienionymi wyżej, są też ćwiczenia opierające się na nauce choreografii, zumba, joga i wiele innych form ruchu- każdy wybór będzie dobry :) Jeżeli macie ulubione kanały treningowe na YT, to podzielcie się nimi w komentarzach- taką wiedzą trzeba się dzielić!

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Hej! Jestem w trakcie wyzwania z Moniką (widziałam, że wrzuciła kolejne, tym razem na 90 dni! :O ) i daje niezły wycisk! Z ciekawości sprawdzę GymBreak, mają chyba jakieś darmowe treningi na YT. Dzięki za porównanie! - Martha

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak na prawdę wszystko zależy od naszej silnej woli. Wiele ćwiczeń możemy wykonywać w domu i chudnąć mimo, że siłownie są zamknięte. Tak samo z dietą. Wart postawić też na catering dietetyczny, ponieważ nie musimy martwić się o to, co zastaniemy w sklepie i nie musimy się narażać wychodzac do na zakupy. Bezpieczna dostawa pod same drzwi naszego domu to świetne rozwiązanie na dania dietetyczne każdego dnia. Takie działania i konsekwencja pomogą nam utrzymać sylwetkę w świetnej formie, a nawet schudnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy treningu musi być dieta bo niestety bez tego trudno coś osiągnąć

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...