Magda Sz.

Magda Sz.

Dzięki, że tu jesteś i czytasz ten wpis. Koniecznie podziel się swoimi myślami w komentarzu. Tworzę dla Ciebie!

Zrobiłam coś z niczego. Trenuj! [efekty]

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Korzystając z przecen w Reserved, zaopatrzyłam się w cudowne bikini. Tegoroczne wakacje to babski wypad nad morze, ale utrzymany w sportowej konwencji 😀 Dlatego będzie czas i na opalanie i na treningi. Nie mogę się doczekać!

Dużo osób na wiosnę zaczyna panicznie przyglądać się coraz mniejszej odległości pomiędzy dniem dzisiejszym, a urlopem [ zapisanym z serduszkami w kalendarzu! :D]. Jak pisałam w poście: “Nie bądź sezonowcem”, ta przypadłość nie jest już moją zmorą. Ćwiczę regularnie, a dzisiejszy post to dowód na to, jak w prosty sposób zrobić coś z niczego. I mogę dać Wam nawet receptę!
Regularność i konsekwencja

Prawie dwa miesiące temu zaczęłam robić ćwiczenia na pośladki i nogi. Wykroki, przysiady zwykłe i z obciążeniem*, bieganie, filmy instruktażowe z YouTube. Nie wymaga to więcej niż 15-20 minut dziennie (czasami nawet mniej), ale przy regularnym wykonywaniu treningów, efekty są zauważalne. Z płaskorzeźby zaczyna robić się tyłek z prawdziwego zdarzenia, a nogi mają piękny zarys mięśni i są znacznie smuklejsze niż wtedy, kiedy zaczynałam!
Między lewą, a prawą stroną jest rok różnicy.

Gorąco polecam Wam propozycje z kanału Cassey, Blogilates. Nie są długie, ani bardzo wymagające. Mimo to robią swoje! Propozycje treningów na swój Instagram wrzuca również Jen Selter, której pupa jest naprawdę na medal 🙂 Kanał Blogilates: KLIK Instagram Jen: KLIK

* Jeżeli chodzi o przysiady z obciążeniem. Robię je ze sztangą, o łącznym ciężarze 30 kg. Ale to nie problem, jeżeli jej nie posiadasz. Możesz robić wykroki z hantlami, butelkami wody, lub z plecakiem na plecach wypchanym po brzegi 🙂 Sprawdza się też opcja z dzieckiem na plecach. Ty robisz swój trening, a pociecha jest wniebowzięta- potwierdzam i rekomenduję!!!

Jeszcze dużo pracy przede mną, ale śledzenie własnych postępów bardzo motywuje. Polecam Wam tę metodę z całego serca! I czekam na propozycje Waszych ulubionych ćwiczeń na te partie ciała w komentarzach. Dzielcie się! 🙂

Powiązane posty

26 komentarze na temat “Zrobiłam coś z niczego. Trenuj! [efekty]”

  1. Dziewczyno, spadłaś mi z nieba! Zaczęłam przysiadać i miałam chwile zwątpienia. Twój tyłek jest boski! A jak jeszcze chcesz trenować, to co dopiero będzie na tych wakacjach 😀 Pozdrawiam- Tweegy

  2. "Z płaskorzeźby zaczyna robić się tyłek z prawdziwego zdarzenia" xD ! Nie mogę przestać się śmiać! 😀 Jeżeli chodzi o ćwiczenia, to po prostu wpisuje w wyszukiwarkę haslo :ćwiczenia na…. I wyskakuje. Czasami szukam tez zestawów na pinterescie lub tumblerze,:)

  3. Ania_Runfaster

    Też gratuluję! Sama jestem w trakcie "robienia siedzenia" 🙂 Zmiana w nogach niesamowita… Zazdroszczę! No ale bez pracy nie ma kołaczy, więc wyłączam komputer i biorę się za wieczorny trening. Buziaki z Wrocka! :*

  4. Regularność i konsekwencja to faktycznie dwa słowa, które wdrożone w praktyce dają efekty. Motywacja jest zapalnikiem, ale czymś trzeba podtrzymać żar do pracy 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *