Magda Sz.

Magda Sz.

Dzięki, że tu jesteś i czytasz ten wpis. Koniecznie podziel się swoimi myślami w komentarzu. Tworzę dla Ciebie!

Zioła na balkonie, czyli krótki poradnik dla ogrodników mieszkających w mieście.

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Zapach świeżych ziół to coś, czego brakowało mi odkąd przeprowadziłam się do miasta. W tym roku postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i sprawić sobie balkonowy ogródek. Możliwości (tak jak i metraż mojego balkonu) są ograniczone, ale kto powiedział, że hodowanie ziół, warzyw lub owoców w mieście jest niewykonalne?

Które zioła można hodować w doniczkach?
_______________________________________
 
To pierwsze pytanie, na które odpowiedzi zaczęłam szukać. Większość popularnych ziół z sukcesem przyjmie się w doniczce. Bazylia, oregano, mięta, koperek, szczypiorek, majeranek… Do wyboru, do koloru. O ile hodowanie ich nie jest skomplikowane, to ważne, żeby zasiać je jeszcze przed majem, bo potrzebują czasu na kiełkowanie, a później na rozsad i wzrost. Można też kupić już ‘odrośnięte’ sadzonki, ale radzę unikać tych z marketów, bo ich żywotność jest bardzo krótka (o czym wielokrotnie się przekonałam).
 
Co będzie mi potrzebne?
_______________________
 
Doniczki, dostosowane rozmiarem do ilości i wielkości docelowej ziół, które chcesz zasadzić. Do tego ziemia ogrodnicza, którą kupisz za niewielkie pieniądze, sadzonki roślin/nasiona, keramzyt, który wchłonie nadmiar wody (tzw. drenaż), kilka gazet do podłożenia, konewkę/psikacz i ewentualnie rękawiczki.
 
Jak się do tego zabrać?
____________________
Musisz zarezerwować sobie około godziny lub dwóch. Wybierz strategiczne miejsce (najlepiej gdzieś na zewnątrz), rozłóż się z gazetami tak, żeby ziemia nie rozsypywała się na boki, przygotuj donice, sadzonki i ziemię. 
Na spodzie doniczek robi się tzw. drenaż, czyli warstwę, której zadaniem będzie odprowadzanie nadwyżki wody i ochrona rośliny przed gniciem. Wykorzystuje się do tego keramzyt, piasek, kamyki, pokruszone gliniane doniczki, ale… Są dwie szkoły- albo się tego podkładu używa, albo nie. Osobiście drenażu nie zrobiłam, głównie przez to, że nie wiedziałam. 
Kolejnym krokiem jest nasypanie ziemi do doniczki i włożenie sadzonki, po czym obsypanie jej z każdej strony i delikatne dogniecenie ziemi palcami. Jeżeli wysiewasz nasionka, przeczytaj dokładnie etykietę. W zależności od rodzaju, głębokość wysiewu będzie różnić się o kilka centymetrów. 
Na koniec spryskaj świeżą glebę wodą i… uzbrój się w cierpliwość!
 
Jak pielęgnować i kiedy podlewać zioła?
_____________________________________
Znowu- wszystko zależy od rodzaju rośliny, którą wybrałaś. Większość ziół powinna być podlewana codziennie, a w dni, kiedy temperatura jest naprawdę wysoka, wczesnym rankiem i późnym popołudniem. Trzeba kontrolować wilgotność gleby i nie dopuszczać do jej całkowitego wyschnięcia. Podobnie jest z nasłonecznieniem. Część roślin lubi dużą ilość słońca, a część woli miejsca zacienione. Warto poczytać, a później obserwować swoje rośliny. Jeżeli widzisz, że na słońcu roślina jest oklapnięta, przestaw ją w miejsce bardziej zacienione. Kiedy widzisz, że roślinka całą sobą zwraca się w stronę promieni słonecznych, wystaw ją na światło. Ważna uwaga- nie trzyma się roślin w pełnym słońcu. 

Jak urywać listki, żeby roślina się rozrastała?
______________________________________

Powinno urywać się od góry, ale nie całe gałązki, tylko pojedyncze listki. Dzięki temu roślina będzie się rozrastać i stanie się bujna. Ważne, żeby obrywać też liście, które uschły/zżółkły.

Swój ‘ogródek’ wysiałam kilka dni temu, więc na efekty muszę trochę poczekać. Was zachęcam do spróbowania!

***

Których ziół nie może zabraknąć w Waszej kuchni? 
 
Zapraszam do śledzenia mojego profilu na Instagramie @madikatu
 

Powiązane posty

4 komentarze na temat “Zioła na balkonie, czyli krótki poradnik dla ogrodników mieszkających w mieście.”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *